Każdy ślub jest dla mnie ciekawym doświadczeniem. Ten był szczególny, ponieważ w całości po… norwesku, czyli w języku którego kompletnie nie znam :) Karoline i Alexowi tak spodobała się Polska, że postanowili tu urządzić swój ślub.

Plenerowa ceremonia sprawowana w obrządku luterańskim była niezwykle uroczysta, rodzinna i wzruszająca – co dało się odczuć natychmiast, mimo mojej bariery językowej. Zaś wesele, jak to u Norwegów bywa, pełne przemówień (nawet w formie występów muzycznych), łez szczęścia, rozmów przy stole i zabawy na parkiecie. Najważniejsze jednak, że ani niespodziewany deszcz ani wyjątkowy tego dnia chłód nie popsuł Młodym radości w tym ważnym dla nich dniu…

Zapraszam do obejrzenia sporego materiału ze ślubu Karoline i Alexa!

Organizacja ślubu: Wytwórnia ślubów
Miejsce ceremonii i wesela: Kozi Gród w Pomlewie